Louis Vuitton Pochette Métis Empreinte – moja opinia

Jedna z najbardziej popularnych torebek ostatnich lat. Nie ma się co dziwić bo wygląda bardzo dobrze, a przy tym jest bardzo funkcjonalna. Czy jestem zadowolona z zakupu? Zapraszam do czytania.

Przed zakupem było dla mnie jasne, że nie zdecyduję się na wersję w monogramie. Monogram ma wstawki z jasnej skóry, która ciemnieje. Nie podoba mi się to. Mam co prawda LV Favorite w monogamie, której pasek już mocno ściemniał, ale tam mnie to aż tak nie drażni. Pochette Métis noszę często jak aktówkę i chciałam za wszelką cenę uniknąć efektu brudnej rączki.

W butiku i bezpośrednio po zakupie byłam zachwycona. Torebka prezentowała się (i nadal (przynajmniej z daleka) prezentuje się świetnie). Uwielbiam ją za jej fason. Jest tak bardzo uniwersalny, że nadaję się do spodni i sukienek. Sprawdza się w codziennych stylizacjach, w tych do pracy i w tych elegantszych. To ogromna zaleta tej torebki. Chyba mało jest takich torebek, które swoją uniwersalnością dorównałyby tej.

Jej pakowność jest bez zarzutu. Mieszczę do niej dużo więcej niż do moich innych torebek. Zazwyczaj mam w środku portfel, iPhona (8), słuchawki, paczkę chusteczek, etui LV na klucze, małe lusterko i pomadkę. Rzadko kiedy noszę więcej rzeczy przy sobie, dlatego zazwyczaj mam jeszcze sporo miejsca na inne drobiazgi. Przyznam też, że mój portfel nie należy do największych, dlatego też zostaje mi sporo wolnego miejsca. Inaczej byłoby gdybym nosiła duży i masywny portfel.

Kolejną ogromną zaletą tej torebki jest pasek. Ten kto projektował tę torebkę powinien dostać medal. Połączenie aktówki z paskiem do crossbody to strzał w dziesiątkę. Długość paska można regulować. Pasek można też w każdej chwili odczepić od torebki. Bardzo praktyczne!

Jest jeszcze jedna zaleta, o której należy wspomnieć. Gama kolorystyczna. Pochette Métis jest produkowana w tylu kolorach, że każdy znajdzie coś dla siebie. Monogram, czerń, beż, róż, granat itd.

Niestety Pochette Métis ma jedną ogromną wadę (zarówna wersja w monogramie jak i w skórze empreinte) – JAKOŚĆ! Nie sądziłam, że kiedykolwiek kupię torebkę, która jest tak słabo wykonana. Zacznijmy od wspólnego problemu obu wersji torebek (monograma i skórzanej). Ten problem to glazing. Co to jest glazing? To strzępienie się materiału, którym pokryte są boki torebki. Wygląda to bardzo nieestetycznie. Métis produkowana jest już od wielu lat i dziwi mnie to, że LV nadal nie wyeliminowało tego problemu. Bardzo często też przy próbie reklamacji personel reaguje na klienta bardzo opryskliwie i niechętnie odsyła torebki do naprawy. Ogromny minus!

Teraz o problemie skórzanej wersji. Skóra z pozoru wygląda na odporną, ale taka nie jest. Z moimi torebkami obchodzę się jak z jajkiem. Regularnie je czyszczę, trzymam w szafie, metalowe elemety stykające się ze skórą oddzielam wacikiem aby nie zniekształcały kształtów torebek. Jakie więc było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam mikrouszkodzenia na mojej Pochette Métis zaledwie trzy miesiące po zakupie (używana max 3 razy, a dla porównania dodam tylko, że moja mini Chanelka w skórze lamb jest w idealnym stanie (używana xxx razy), a skóra lamb hmm… niszczy się w zaskakującym tempie). Okazuje się, że skóra Empreinte ma problemy jakościowe. Może się więc zdarzyć, że przy zakupie trafisz też na torebkę z uszkodzoną skórą tak jak ja trafiłam (uwaga nie widać tego w butiku – tylko pod mocno jaskrawym światłem zobaczysz niedociągnięcia), a w dodatku nie jest tak wytrzymała, jak o niej się mówi/pisze. Metis to nie torebka na okazje, to torebka na co dzień. Od torebki na co dzień wymagam dwóch rzeczy – funkcjonalności i wytrzymałości. Okazuje się, że funkcjonalność Métis jest niekwestionowalna, jej wytrzymałość jest za to bardzo marna! Jak można poza tym wymagać wytrzymałości od torebki, która już w dniu sprzedaży jest zniszczona? Przy cenie tej torebki jest to niedopuszczalne. Fani marki powiedzą, że zawsze można torebkę reklamować, a LV na to, że torebka może mieć mikrouszkodzenia nawet dzień po produkcji i dzień po zakupie, i nawet wtedy kiedy się o nią mocno dba….!!! Cóż Louis Vuitton – mamy chyba odmienne zdanie na temat jakości 😉 .

Podsumowując – piękna torebka o niskiej jakości. Przy jej cenie niestety jakiekolwiek niedociągłości producenta są niewybaczalne i nie rekompensują funkcjonalności tej torebki. Bo po co komu funkcjonalna torebka za 1500 euro z powycieraną skórą z każdej strony? Po Pochette Métis już nie sięgnę. Początkowo chciałam ją jeszcze mieć w beżowym kolorze. Obecnie odradzam każdemu jej zakup.

Zalety w skrócie:

  • bardzo funkcjonalna
  • ponadczasowy wygląd
  • pojemna
  • posiada regulowany i odpinany pasek
  • duża gama kolorystyczna

Wady w skrócie:

  • glazing (problem pojawia się w tym modelu od wielu lat)
  • problemy jakościowe skóry

Co zrobić gdy fason Ci się bardzo podoba, ale cena i jakość nie? Jest tyle dobrych marek produkujących świetne rzeczy. Ja lekcje odrobiłam i znalazłam podobną torebkę “aktówkę” i w dodatku z gładką skórą. LV niestety w skórze ma wyżłobione swoje logo. Cena podobnej aktówki nie jest niska, ale dobrą informacją jest to, że jest sporo niższa niż cena Métis. Jakość – jeszcze nie wiem bo jej jeszcze nie kupiłam. Mam jednak zamiar i jeżeli spełni moje oczekiwania na pewno podzielę się nazwą marki na blogu.

Tymczasem decyzję o zakupie Metis pozostawiam Wam.

Share:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *