Idealny beżowy płaszcz

Od kilku sezonów panuje moda na kolor “camel”. Także i ja uległam trendowi i kupiłam kilka rzeczy w tym kolorze. Kilka razy przymierzałam się także do płaszcza w podobnych tonacjach, ale ewidentnie zbyt duża ilość koloru camel przytłacza mnie i sprawia, że wyglądam jak bym kilka nocy nie spała. Szalik lub cienki sweter są w takim kolorze sprawdzają się w moim przypadku świetnie, ale jak ze wszystkim… co za dużo to niezdrowo 😉 . 

Idealnego płaszcza szukałam dalej. Po wyeliminowaniu koloru wielbłądziego, dużo mi nie zostało. Czarny płaszcz już mam więc drugiego nie potrzebuję. Pozostało mi szukanie płaszcza w beżowym kolorze. Od dawna wymarzyłam sobie płaszcz w pięknym jasnym odcieniu beżu bez przesadnych domieszek żłóci i szarości. Za wełniany (i tu mam na myśli wełniany, a nie z domieszką wełny) nie chciałam zapłacić więcej niż 450 euro. Zadanie było trudne do wykonania. Z pomocą kilku cudownych osób na Instagramie udało mi się znaleźć płaszcz w pięknym beżowym odcieniu, za całkiem niezłą cenę.

Mój płaszcz jest z firmy REISS. W składzie ma 100% wełny. Jest więc ciepły i milutki w dotyku. Ma według mnie idealną długość (nie jestem fanką bardzo długich płaszczy) i świetnie pasuje zarówno do spodni jak i spódnic/sukienek. Ten płaszcz należy raczej do elegantszych okryć wierzchnich, co mi zupełnie nie przeszkadza. Uważam, że pasuje w 100% do mojego stylu. Wczoraj dobrałam do niego czarne jeansy z Zary, czarne botki Minelli, sweter, szalik Burberry oraz torebkę LV. Bardzo lubię takie proste zestawienia i nie ukrywam, że czuję się w nich najlepiej. Mam nadzieję, że ten płaszcz to zakup na lata.

Płaszcz REISS

Share:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *