Marynarka Balmain w casualowym wydaniu

Piątek, piątek… w końcu piątek! Ten tydzień był dość stresujący. Na szczęście z czasem nauczyłam się ograniczać negatywny wpływ stresu na moje życie. Zawsze byłam dobrym psychologiem, mimo iż mój zawód nie ma nic wspólnego z tą dziedziną. Uważam, że każdy rodzi się z jakąś cechą, która jest dla niego charakterystyczna. Mi zawsze łatwo przychodziło zrozumienie sytuacji innych ludzi. Z czasem nauczyłam się wykorzystywać tę cechę do oceny własnej sytuacji i nawet w negatywnych przypadkach wyciągania maksimum pozytywów na moją korzyść. Tak było i w tym tygodniu 🙂 .

Casualowy outfit

Zazwyczaj robię zdjęcia o poranku. Dlaczego? Dlatego, że uwielbiam zimne światło na zdjęciach. W tym tygodniu czas mi nie pozwolił na poranne robienie zdjęć, dlatego postanowiłam zrobić zdjęcia w drodze powrotnej z pracy. Trafiłam akurat na “golden hour”. I to choćby jeden z pozytywów dostrzeżonych w tym tygodniu. Trochę odmiany na pewno nie zaszkodzi mojemu blogowi 😉 . Efekt końcowy nawet przypadł mi do gustu!

Casualowa stylizacja

W piątki mój outfit zazwyczaj jest dość casualowy, a czasami nawet i bardzo 😉 . Dziś pogoda była wyśmienita, dlatego na zwykły biały t-shirt narzuciłam tylko marynarkę Balmain, a do jeansów ubrałam moje buty Chanel. Wyszło niby casualowo, ale zarazem cała stylizacja ma w sobie nutę elegancji. Niezależnie od tego czy taki był mój zamiar czy nie, całość bardzo mi się podoba i w najbliższym tygodniu powtórzę ten outfit tylko może z innymi spodniami. Mam nadzieję, że całość też Wam przypadła do gustu 🙂 .

casualowa stylizacja

PS. W najbliższych dniach na blogu ukaże się także już dawno zapowiadany poradnik zakupowy Chanel. Będzie dużo informacji, które mam nadzieję odpowiedzą na większość pytań, które dostaję od Was na Instagramie 😉 .

Share:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *