7 days challenge part I – outfit z szarym swetrem i czarnymi rurkami

Od jakiegoś czasu przygotowuję na bloga 7 days challenge. O co w tym chodzi? Otóż zasady są bardzo proste. Chodzi o to, aby z siedmiu ubrań utworzyć outfity na siedem dni. Całą ideę zadania traktuję jako formę inspiracji. W zabawie podoba mi się, to, że jego poprawne wykonanie może dostarczyć nieco świeżego spojrzenia na ubrania, które już od dawna mamy w szafie, a na które nie mamy pomysłu na stylizację. Zazwyczaj zadanie polega na wrzucaniu outfitów codziennie przez siedem dni i chodzenie w tych samych ubraniach przez cały tydzień. Ja nie będę Wam tu ściemniać, że dam radę na okrągło chodzić w to samo ubrana, bo nie dam 😉 . Ubranie jednej koszuli bez jej wcześniejszego wyprania nie wchodzi w rachubę. A kto ma na tyle czasu i chęci w tygodniu aby robić pranie, suszyć i prasować Dlatego zależy mi aby ta zabawa była pewną formą inspiracji zarówno dla Was, jak i dla mnie i w związku z tym outfity 7 days challenge będę wrzucać raz w tygodniu (zawsze w sobotę). Do zabawy wybrałam dwie pary spodni, spódnicę, dwa swetry i dwie koszule.

Okay, wstęp już za nami to przechodzę do rzeczy 🙂 . Zdjęcia poniżej to efekt pierwszego połączenia ubrań ze sobą.

Buty Valentino

Postawiłam na mój nowy, szary sweter Mohito z kokardą. Kiedy go zamawiałam to myślałam, że będzie się raczej nadawać tylko do trampek i jeansów. Przypadkowo jednak położyłam go jakiś czas temu koło moich ulubionych czarnych rurek i tak oto powstał pomysł na pierwszy outfit z cyklu 7 days challenge. To, że uwielbiam dobierać szpilki do rurek to nie tajemnica. Zazwyczaj stawiam na obcasy nie wyższe niż 7,5 cm i takie też są moje cudowne szpilki Valentino. Połączenie pudrowego różu z tym szarym swetrem pasuje idealnie i wygląda to bardzo stylowo.

Zauważyliście może tę kokardę na tym swetrze? 😉 To właśnie ona skusiła mnie do jego zakupu (nie, ten post to nie reklama ;)). W swetrach przemawiają do mnie często delikatne elementy ozdobne, jak kokardy, pompony, ozdobne guziki itp. Dlaczego? Dlatego, że stylizowanie takich ubrań jest bardzo łatwe. Zazwyczaj nie potrzeba dodatkowych łańcuszków, chust itd., ponieważ sweter sam w sobie już jest ozdobny. Mam kilka takich swetrów różnych marek i każdy jest super w moim mniemaniu.

Kolejna rzecz, którą w mojej szafie absolutnie uwielbiam to dopasowane rurki. Jaki jest wg mnie sekret dobrze leżących rurek? Ich długość. Jeśli uważasz, że ten model spodni nie pasuje do Twojej figury to polecam wybrać się jeszcze raz do sklepu na dokładniejsze przymiarki. Modeli rurek jest dużo, a nawet bardzo dużo. Nie powiem Tobie tutaj jaki jest najlepszy, ponieważ do każdego pasuje coś innego. Mi odpowiadają rurki, które mocno przylegają do łydek, a ich długość jest “na styk”. Te które mam na sobie pochodzą z Zary i aby trafić na idealnie skrojone zamówiłam chyba sześć par, z czego każda leżała inaczej. W efekcie zostawiłam dwie pary, a resztę odesłałam. Dlatego warto mierzyć i próbować, bo czasem można się pozytywnie zaskoczyć.

Poniżej wrzucam Wam jeszcze dokładną listę ubrań tej stylizacji. Wszystkie rzeczy bezpośrednio też Wam podlinkowałam.

Sweter – Mohito

Czarne rurki – ZARA

Pasek – Gucci

Buty – Valentino

Torebka – Valentino

Share:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *