Moja nowa torebka Louis Vuitton

Nie mogę dłużej czekać z ujawnieniem jaką torebkę kupiłam. Ostatnimi czasy długo zastanawiałam się jakie torebki jeszcze potrzebuję i starałam się rozsądnie podejść do tematu. Instagram i inne media społecznościowe generują stale nowe, czasem zupełnie zbędne potrzeby. Kiedyś stworzyłam całkiem rozsądną wishlistę, ale pod wpływem czasu nauczyłam się jeszcze rozsądniej podchodzić do zakupów. Zaczęłam coraz bardziej szanować zarobione pieniądze i postanowiłam nie wydawać ich na rzeczy, które może mi się przydadzą. Tak oto skróciłam moją wish listę do 3 torebek. Jedną z nich kupiłam w ubiegły weekend więc pozostały jeszcze dwie 🙂 .

Zakupy w Louis Vuitton

Poznajcie moją nową, cudowną torebkę Louis Vuitton Metis Empreinte. Nad której zakupem zastanawiałam się chyba dwa lata. Najpierw była dostępna wersja tylko w monogramie, a mnie w monogramie przeszkadza jedna rzecz – ciemniejąca patina. Rozważałam owinięcie rączki jakąś wstążką, ale nadal nie było to optymalne rozwiązanie. Kiedy więc pojawiła się wersja w skórze empreinte, stwierdziłam, że to coś dla mnie! Moja decyzja o jej zakupie odłożyła się w czasie, ale jak to mówią co się odwlecze to nie uciecze 😉 .

Torebka Louis Vuitton Metis Empreinte

Będąc w butiku wahałam się jeszcze czy aby na pewno ta wersja, a nie w monogramie. Kiedy ją przymierzyłam to przepadłam i bez wahania zdecydowałam o zakupie. Ta torebka jest idealna. Skóra jest miękka, ale bardzo solidna. Można ją nosić w ręce, na ramieniu lub jako crossbody. Mój mąż jeszcze dzień wcześniej doradzał mi także wersję w monogramie, ale teraz także przyznał, że ta wersja jest równie piękna. W przyszłości nie wykluczam zakupu Metis w mono, ale póki co nie zastanawiam się głębiej nad tym. Nie mogę się za to doczekać kiedy zabiorę moją Miss Metis na pierwszy spacer 🙂 .

Zakupy w Louis Vuitton

Share:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *