Moja wieczorna pielęgnacja cery

Wiele osób zadaje sobie pytanie jak pielęgnować cerę wieczorem? Czym różni się wieczorna pielęgnacja od porannej? To pytania, które jakiś czas temu i ja sobie zadawałam. W ostatnich 4 latach przez moją cerę przeszło tornado. Zostałam zmuszona nie tylko do całkowitej zmiany pielęgnacji, ale również i do zmiany mojego podejścia do pielęgnacji.

Jeszcze niedawno miałam wiele ulubionych marek produktów. Efekty były niezłe, ale nigdy produkty te nie były na tyle uniwersalne aby uchroniły moją cerę przed wysuszeniem jak i wysypem. Wszystko do czasu… W ostatnich kilku miesiącach moja pielęgnacje totalnie się zmieniła. Na mojej półce z kosmetykami można w przeważającej części odnaleźć produkty iS Clinical. Ten post nie jest postem sponsorowanym i nie ma na celu reklamowania marki. Ten post odzwierciedla moją codzienną pielęgnację i zaufanie jakim obdarzyłam te produkty.

Moją wieczorną pielęgnację rozpoczynam od zmywania makijażu. W tym przypadku możliwe są dwa warianty:

  1. Gdy mam na twarzy podkład – zmywam go oraz makijaż oczu wacikiem z płynem micelarnym Bioderma, po czym na zwilżone lekko dłonie nakładam niewielką ilość żelu Cleasing Complex iS Clinical. Zostawiam na około 3 minuty i przemywam wodą. Buzię wycieram zawsze czystym ręcznikiem do buzi.
  2. Gdy mam tylko puder (zazwyczaj brązujący) – na zwilżone lekko dłonie nakładam niewielką ilość żelu iS Clinical. Zostawiam na około 3 minuty i przemywam wodą. Pozostałość makijażu oczu zmywam wacikiem z płynem micelarnym bioderma. Buzię wycieram zawsze czystym ręcznikiem do buzi.

Na czystą buzię aplikuję Active Serum. Trzy niewielkie krople zaaplikowane pipetką bezpośrednio na twarz są w pełni wystarczające. Pod oczy aplikuję serum C-Eye Advance+ oraz krem pod oczy Eye Complex. Po około 5-10 minutach nakładam dwie krople Hydra-Cool Serum (również pipetką bezpośrednio na twarz). Po kolejnych 10 minutach nakładam krem nawilżający Reparative Moisture Emulsion. I to wszystko.

Raz na dwa tygodnie stosuję wieczorem po oczyszczeniu buzi maseczkę. A raz na trzy tygodnie peeling.

Ta pielęgnacja póki co sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Póki co nie mogę przyznać, że tądzik ustał. Ale mogę przyznać, że pojedyncze czerwone punkty wyskakują tylko raz na jakiś czas.

Moja buza jest też promienna i w końcu pozbyłam się szarości. Niedługo postaram się również napisać jak pielęgnuję buzię rano. Poranna pielęgnacja również zmieniła się u mnie totalnie i post z ubiegłego roku jest już nieaktualny.

Rozważam również wstawienie zdjęć przed i po. Zobaczycie wtedy jak bardzo zmienił się stan mojej cery w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Tymczasem życzę Wam udanego niedzielnego popołudnia! 🙂

Share:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *