Co zabrać ze sobą na wakacje? Cz. 1. – kosmetyki

Witam Was w to poniedziałkowe południe. Moja aktywność na blogu ostatnio trochę przygasła, a spowodowane to było moimi podróżami. Za mną kilka podróży służbowych oraz cudowny urlop! (za kilka dni czekają mnie kolejne wakacje 🙂 ). Zastanawiałam się trochę czy pokazać tu na blogu nieco więcej mojego prywatnego życia. Ostatecznie nie zdecydowałam się na ten krok. Może przy najbliższym krótkim wypadzie uda mi się stworzyć stosowny materiał do pokazania na blogu.

Ale dziś nie o tym… Ostatnie wyjazdy zainspirowały mnie do pokazania Wam bez czego nie jestem w stanie się ruszyć na wakacje w ciepłe kraje. Wiecie, że mam bzika na punkcie pielęgnacji skóry. Bez stosownego zestawu kosmetyków nie ruszam się z domu. Słońce, wysoka temperatura, wilgotność i słona woda to killery dla mojej skóry. Ciężko pracuje na to aby moja cera wyglądała zdrowo i promiennie i nie chcę aby dwa tygodnie zepsuły kilka miesięcy mojej pracy.

Podstawą mojej pielęgnacji jest obecnie Cleasing Complex od iS CLINICAL. Preparat, który świetnie oczyszcza i działa przeciwbakteryjnie. Przy wysokiej wilgotności, z którą musiałam się zmierzyć sprawdził się idealnie. Cudownie odetkał pory po gorących nocach, a wieczorem nie podrażnił zarumienionej od słońca buzi. Skoro jest żel oczyszczający to musi i być krem. Moje kolejne odkrycie to krem z filtrem 50+ również od iS CLINICAL (ten post nie jest sponsorowany!!). To krem z filtrem, który nie bieli, nie jest mocno tłusty i świetnie chroni. Używam go również na co dzień. Jest cudowny!! W roli zamiennika poleciłabym krem z filtrem Pharmaceris.

Nie tylko skóra wymaga ochrony. Słońce to zdecydowanie wróg pięknych włosów. Zawsze przed ekspozycją na słońce spryskuję włosy mgiełką z filtrem UV. Tym razem towarzyszył mi spray od Balmain. Ten spray pięknie pachnie, a włosy po użyciu są miękkie i błyszczące. Niestety spray nieco kosztuje, dlatego jeśli szukasz zamiennika polecam Tobie spray Nutricerat. Świetnie chroni i cudownie pachnie.

Wśród moich niezbędnych kosmetyków nie może zabraknąć antyperspirantu w kulce. Od dawna moim ulubionym jest ISANA do wrażliwej skóry. Jest tani, ma mało drażniący zapach i świetnie chroni.

Na wakacje zawsze zabieram ze sobą spray przeciwgrzybiczny do stóp. Możecie się śmiać lub nie, ale brak tego typu produktów w mojej walizce zakończył się raz powrotem z mega swędzącymi stopami. Nie polecam tego przeżycia.

Mój must have w czasie urlopu lub innych podróży to soczewki kontaktowe i okulary przeciwsłoneczne. Nie wyobrażam sobie nosić w trakcie urlopu okularów korekcyjnych.

Ostatnie, ale za to najważniejsze rzeczy, które ze sobą zabieram to mleczko do opalania i żel łagodzący po opalaniu. Zazwyczaj decyduję się na produkty Pharmaceris lub Bioderma. Tym razem z uwagi na promocję w aptece zabrałam ze sobą zestaw tej drugiej firmy. Wiele razy już pisałam na blogu, że Bioderma ma genialne produkty co skóry wrażliwej i atopowej. Kolejny raz się nie zawiodłam.

Zapytacie, a co z kosmetykami kolorowymi? Staram się ograniczać te w trakcie urlopu. Co nie oznacza, że takich w ogóle nie zabieram. Przy okazji kolejnego pakowania walizek podzielę się również z Wami tym co według mnie przydaje się w trakcie urlopu 🙂 .

Share:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *